Internet stał się w naszych czasach nie tylko rozrywką, lecz także narzędziem pracy i komunikacji. Często jest wręcz niezbędny i trudno jest nam wyobrazić sobie życie bez niego. Co prawda żyjąc w buszu w głębokiej Syberii pewnie będzie Ci zbędny (i tak zasięgu tam nie będzie), to w Europie jest on jak to się mówi „must have”. Na naszym krajowym podwórku mamy wiele możliwości, które dają nam możliwość skorzystania z internetu. Jedną z nich jest dostęp do sieci poprzez usługi operatorów komórkowych.

Nie jest prosto wybrać taką, w której jest dobry zasięg, niska cena, duży pakiet gigabajtów oraz dobry support w razie problemów. Jeżeli wybieramy internet na dłuższy okres, to powinniśmy skorzystać z operatorów komórkowych, którzy mają własne nadajniki naziemne. Daje to pewność, że sieć nagle nie zniknie razem z fajną ofertą. Niestety takie przypadki w historii były, może nieczęsto, ale zdarzają się i pół biedy jak jesteśmy klientami na kartę. W przypadku umowy na abonament prawdopodobnie zostaniemy przydzieleni do sieci, która wykupuje bankruta. Prawdopodobnie za niedługo to się stanie z firmą Virgin, która zostanie przejęta przez Playa. Dlatego aby uniknąć późniejszych komplikacji polecam wybór jednego z wiodących operatorów: Play, Orange, T-mobile i Plus. Ewentualnie można się zainteresować podsieciami takimi jak Nju, Heyah, Plush.

Jak wygląda usługa internetu u naszych operatorów? Oferty są dosyć zbliżone cenowo, w dłuższej perspektywie mogą być mniejsze lub większe korzyści w zależności od wybranego dostawcy. Dla „długodystansowców” oferta sieci Nju wydaje się być bardzo interesująca. Klient ma swoje pakiety danych podwajane, a w późniejszym czasie potrajane wraz z wydłużającym się czasem umowy. Minusem jest zasięg i mimo, że Orange posiada wiele nadajników, to może się zdarzyć słaby sygnał w Twojej okolicy. Wtedy nawet 100 gigabajtów za 10 zł na miesiąc nie skuszą Cię do podpisania umowy z nimi. Podobnie będzie się miała sytuacja w T-mobile oraz Plusie, jesteśmy zmuszeni korzystać tylko z nadajników danego operatora. Inaczej wygląda podejście niektórych sieci tzw wirtualnych, które mogą korzystać z wielu masztów operatorów. Problem z nimi jest taki jak już wspomniałem wcześniej, mogą szybko wycofać się z rynku zostawiając nas w kropce.
Najlepszym rozwiązaniem jest wybranie sieci Play jako dostawcy naszego internetu. Kwoty, jakie musimy wyłożyć na pakiety danych są na poziomie konkurencyjnym do reszty sieci. Natomiast różnicą jest możliwość korzystania z nadajników własnych, Orange i T-mobile. To zaleta, która robi dużą różnicę. Szczególnie dla osób przemieszczających się, które potrzebują być ciągle online. Nie ma nic gorszego od zrywającego połączenia słuchając muzyki, podróżując pociągiem używając aplikacji online na przykład SoundCloud. Są także sympatycy oglądania filmów w ten sposób, które wymagają szybszej transmisji danych. Jadąc na wschód Polski możemy być pewni, że używając jednego operatora, będziemy napotykali co jakiś czas na dziury w zasięgu. Play wydaje się tutaj rozwiązywać ten problem. Oczywiście będąc w górach, w kotlinie możemy nie mieć w ogóle zasięgu, tutaj żaden operator już nie pomoże, jedynie telefon satelitarny.

No dobrze, mając już tę wymarzoną kartę sim z sieci Play, co należy zrobić, aby mieć ten wymarzony internet?
Na początek należy kartę aktywować w salonie lub w wielu punktach dostępnych w każdym mieście, na przykład stacja benzynowa, żabka, kolporter i tym podobne punkty. Potem włóż kartę do telefonu i zadbaj o prawidłowe ustawienia apn, które są odpowiedzialne za usługę internetu oraz mms. W większości przypadków dzieje się to automatycznie lub wystarczy zainstalować plik konfiguracyjny, który jest przesyłany przez operatora wraz z pierwszym włożeniem karty do telefonu. Potem zasil konto odpowiednią kwotą. To teraz jak doładować internet w play? Musisz zdecydować ile będzie Ci potrzebne gigabajtów na miesiąc, ile możesz zużyć danych. Z moich osobistych doświadczeń, nie ograniczając się i korzystając z muzyki online oraz Youtuba (plus aplikacje, przeglądarka), wykorzystuje 6 gigabajtów danych. Jest to sporo, chociaż do czołówki mi daleko. Większość zużywa znacznie mniej, więc najlepiej wykup na próbę nieco większy pakiet i obserwuj ile danych pobierasz. Jest to ważne, ponieważ każdy megabajt poza pakietem jest dosyć wysoko wyceniony. Orientacyjnie godzina spędzona na Youtube pobierze 300 megabajtów danych, które mogą Cię kosztować kilka groszy lub złotych. Dlatego proponuję te 6 gigabajtów dla bezpieczeństwa, które za cały miesiąc będą Cię kosztować całe 20 złotych. Zasil swoje konto odpowiednią kwotą i aktywuj pakiet kodem *111*543*1#. Teraz już wiesz jak doładować internet w play.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here